Między ciszą a nadzieją. 29 kwietnia
- Margarett A
- 29 kwi 2020
- 2 minut(y) czytania

Przyszedł nie wiadomo skąd. Zamerdał ogonem, wskoczył na kolana. Wyraźnie dał do zrozumienia, że teraz on tu rządzi. Nawet czterolatka przestała upierać się przy swoim i porzuciła swoją różową hulajnogę tylko po to, żeby rzucać mu patyk. Chwila, w której można się było zatracić.
Wcześniej gonitwa wokół domu. Zaraźliwy entuzjazm małej dziewczynki, który każe mi skakać jak najwyżej. I nie jest ważne, czy ktoś to zobaczy i puknie się palcem w czoło w wymownym geście oznaczającym, co o mnie myśli. Skakanie, takie zupełnie bez powodu, sprawia radość. Więc skaczę…
*
Czasem znajduję chwilę tylko dla siebie. To trudne w domu, w którym jest nas dużo i każdy ma potrzebę bycia z innymi. Razem najczęściej jest łatwiej. Zawsze ktoś powie coś, co wywoła wybuch głośnego śmiechu, zawsze ktoś odwróci uwagę od uparcie wracających myśli. Dzisiaj zostaję sama. Kroję bakłażana, trę pomidory, rozcieram z czosnkiem. Zatracam się w tych najprostszych czynnościach. Po chwili mogę usiąść na tarasie i w promieniach podhalańskiego słońca poczuć przez chwilę smak Gruzji. Rozsmakować się w życiu.
*
Czterolatka znowu mi towarzyszy. Delektuje się swoimi płatkami z mlekiem, jakby to był najlepszy posiłek świata. Patrzy przed siebie przenikliwie i mówi: “Ela, jak tu dzisiaj jest pięknie”. Ma rację. Jak zwykle.
*
Wieczorem siedzimy w salonie. Rzut oka za okno i chwila zachwytu nad barwami, którymi zachodzące słońce otula ośnieżone szczyty. Zrywam się, żeby zrobić zdjęcie, choć przecież wiem, że to i tak jest skazane na niepowodzenie. Aparat w telefonie nie ma szans oddać magii tej chwili. Kiedyś przeczytałam gdzieś, że czasem trzeba pozwolić chwili trwać, delektować się nią i nawet nie próbować jej zatrzymać. To chyba ten moment, ale nagła chęć podzielenia się nim jest silniejsza.
*
Coraz więcej jest tych chwil, w których czuję spokój. Wdzięczność za bycie właśnie tu i teraz. Zachwyt nad drobiazgami, które tworzą piękno świata. Szczęście…
***
“Wyczuć taką chwilę, w której kocha się życie
I móc w niej być stale, na wieczność w zachwycie
W pełnym słońcu dumnie, na własnych nogach
Może wtedy będzie można ujrzeć uśmiech Boga”
(Buzu Squad, “Przebudzenie”)
Jak najwięcej takich chwil Wam życzę…
Ela
De Su “Życie cudem jest”
Comments